Gry single czy multiplayer?

Mówi się, że za kilka lat gry dla pojedynczego gracza przestaną być produkowane. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, chociaż sam lubię pograć ze znajomymi. Gdyby jednak wykluczyć z życia jeden z tych rodzajów rozgrywek? Który byś wybrał? 

Gra singleplayer czy lepsza od multi?

Czy gra singleplayer ma przyszłość?

Jak wiadomo gry single przypominają oglądanie filmu lub czytanie książki. Pozwalają poczuć atmosferę i prowadzą gracza wykreowanym przez twórców światem. Uczucia towarzyszące grom dla pojedynczego gracza są zupełnie inne niż te w “multi”. Pozwalają przeżyć wciągającą historię, poczuć się niezniszczalnym i wszechpotężnym, albo po prostu spędzić miło czas eksplorując i podziwiając świat przedstawiony. Ich fenomen polega na refleksji o tym co się widziało i ewentualnym podzieleniu się swoimi przemyśleniami z innymi, którzy też w dany tytuł grali. Myślę, że gry single są pewnym rodzajem sztuki ponieważ są ekspresją wyobraźni twórców. Wiele produkcji powstało stworzone przez jedną niezależną osobę. Oczywiście istnieją też gry AAA tworzone przez ogromne studia, które spokojnie można porównywać do hollywoodzkich superprodukcji i mogą być dziełami sztuki skłaniającymi do refleksji. Wiele z nich jest nastawionych na przedstawienie graczom jakiejś ciekawej historii, w którą ten może “wchłonąć” i przeżyć na swój sposób. Jest to doświadczenie bardziej odczuwalne niż w przypadku filmu czy książki, gdzie nie możemy wyjść poza przedstawiony schemat twórcy.

Gra w multiplayer

Multi w sieci ze znajomymi

Gry wieloosobowe mają swoją specyfikę, są atrakcyjne zwłaszcza przez rywalizację i zabawę ze znajomymi. Ludzie w końcu potrzebują siebie nawzajem, owocem tego są właśnie gry multiplayer. Dostarczają one zupełnie inne emocje niż single. Przez nastawienie na rywalizację często prowadzą do wybuchów uczuć, negatywnych jak i pozytywnych. Grupka znajomych może jednak diametralnie zmienić odczucia z rozgrywki. à propos dla tych, którzy nie czują się dobrze walcząc z innymi o pozycję w tabeli, mogą być dobre gry kooperacyjne. Razem z znajomymi bez stresu można wspólnie tworzyć coś z niczego lub stawiać czoła komputerowemu przeciwnikowi o dostosowanym poziomie trudności. Gry tego typu uczą współpracy, a także komunikacji przy realizacji wspólnego celu. 

Obie formy rozgrywki mają swoje plusy i minusy. Jednej osobie będzie brakować dreszczu emocji wynikającego z rywalizacji, a inna będzie czuła się przytłoczona przez lepszych zawodników. Wniosek? Każdy sam musi zdecydować co jest dla niego lepsze, bo jednak każdy z nas jest osobnym indywiduum. Gdybym do końca życia miał zrezygnować z jednej formy rozgrywki, chyba odpuściłbym singleplayer mimo, że mógłbym wymienić kilkanaście tytułów, w których wydarzenia odebrały mi mowę, wolę spędzać czas z znajomymi w świecie wirtualnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *